Czy warto się przepracowywać?

W pracy generalnie warto dawać z siebie wszystko, jednak zbyt długi czas pracy połączony z brakiem odpoczynku może doprowadzić do wzmożonego odczuwania przepracowania oraz wypalenia się pracownika. Odpowiedzmy więc na pytanie: czy w ogóle warto się przepracowywać?

 

Karoshi to socjomedyczny termin oznaczający poważny uszczerbek na zdrowiu lub śmierć spowodowaną przepracowaniem. Nazwa ta powstała w Japonii, ponieważ właśnie tam odnotowano pierwszy przypadek człowieka, który umarł przez spędzenie w pracy zbyt długiego czasu w ciągu tygodnia.

 

Był to mężczyzna zatrudniony w dziale wysyłkowym jednej z najpopularniejszych gazet w kraju kwitnącej wiśni i zmarł podczas wyrabiania kolejnych nadgodzin. Ofiarą karoshi padają przede wszystkim pracownicy umysłowi, którzy są narażeni na bardzo duży stres i pracują zbyt dużo. Jednym z nich był premier Japonii, Keizo Obuchi, który doznał udaru mózgu i zmarł 14 maja 2000 roku.

 

We wszystkich przeanalizowanych japońskich przypadkach karoshi w latach 1974–1990, śmierć dotykała osób pracujących ponad sześćdziesiąt godzin w tygodniu, mających ponad pięćdziesiąt nadgodzin w miesiącu i niewykorzystanych ponad połowy urlopów. Choroba ta dotyka przede wszystkim tzw. ludzi sukcesu. I choć brzmi to strasznie, to w Japonii karoshi jest dowodem na pełne poświęcenie się pracy i modne jest posiadanie w rodzinie kogoś, kto go doświadczył.

Przepracowanie to problem nie tylko Japończyków.

 

Może się wydawać, że karoshi w Polsce nie występuje, ponieważ nie jest to zjawisko potwierdzone naukowo. Jednak od czasu do czasu słyszy się o przypadkach przepracowanych pracowników, którzy w pracy doznały zawału serca lub wylewu krwi. W 2016 roku można było też usłyszeć o anestezjolożce z Białogardu, która zmarła podczas pełnienia 96-godzinnego dyżuru. Wcześniej, w 2011 roku, w Głubczycach inny anestezjolog zmarł podczas 120-godzinnego dyżuru.

 

Są to najbardziej ekstremalne przypadki, które mogą wydawać się abstrakcyjne. Pamiętajmy jednak o tym, że odpoczynek przekłada się też na jakość pracy. Osoby wypoczęte są bardziej kreatywne, a swoje zadania wykonują szybciej i bardziej efektywnie. Oznacza to, że jeżeli jesteś przemęczony, będziesz pracował jeszcze dłużej, przez co będziesz jeszcze bardziej zmęczony i… błędne koło się wtedy zamknie.

 

Wyjście z niego będzie trudne, ponieważ skutki przepracowania są widoczne dopiero po długim czasie. Dodatkowo przepracowany stara się wypierać myśli o ciemnych stronach zbyt długiej pracy, dopuszczając do siebie widocznie płynące z tego stanu rzeczy pozytywy, takie jak zmiana statusu materialnego na lepszy. Szczególnie narażone na przepracowanie są osoby nieśmiałe, o zaniżonej samoocenie, które ciężką pracą chcą udowodnić swoją wartość. W obliczu sukcesu zawodowego robią wszystko, by utrzymać ten status.

 

Jak radzić sobie z przepracowaniem?

 

Dlatego warto postawić wyraźną granicę między życiem prywatnym i zawodowym. Niestety osoby zapracowane, chcące osiągnąć sukces starają się być w pracy przez całą dobę. Nawet jeżeli fizycznie taka osoba znajduje się w domu, z przyjaciółmi lub rodziną, to głową cały czas jest w pracy.

 

Taka osoba powinna zmienić swoje nastawienie i zacząć myśleć o pracy, jako o elemencie życia, a nie jego celu. Jeżeli uda się jej to osiągnąć, to będzie na najlepszej drodze do tego by zachować work-life balance i tym samym uniknąć przepracowania w każdej możliwej formie.